Błąd – Elle Kennedy

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Błąd

John Logan. To nazwisko zna każda dziewczyna na kampusie. Przystojny sportowiec, chluba szkoły, wieczny singiel – nic dziwnego, że nie narzeka na brak zainteresowania. I baardzo chętnie z tego korzysta. Natomiast Grace… To zupełnie inna bajka.

Dziewczyna zdecydowanie bardziej skłania się ku nauce. I nie tylko ze względu na to, że ma ambitne plany i nie chce być tylko przez nikogo nie zauważoną szarą myszką, ale chce wykorzystać swój czas do maksimum. Nie ma czasu na imprezy – woli spędzić czas efektywniej. Jednak jak już na jakieś się znajdzie, to głównie po to, aby pilnować swojej współlokatorki.

Na jednym takich spotkań spotyka Johna i … I nic. Przeszła dalej. Nie było żadnych iskier, maślanych oczu. Po prostu to zignorowała. A jak wiadomo, ego faceta tego nie zniesie. A już szczególnie ego TEGO faceta…

“Błąd” to druga część serii “Off-Campus”. Po pierwszej części, “Układ”, która podobała mi się niesamowicie ta wydawała mi się zupełnie inna. Choć podobna tematyka, środowisko, to jednak zupełnie inaczej poprowadzona akcja, skupienie się na innych cechach. I to wyszło naprawdę ciekawie. Nawet pomimo tego, że chwilami byłam naprawdę zaskoczona.

Grace, pomimo tego, że na początku wydawała mi się nudną i nieco egoistyczną dziewczyną, to jednak pokazała pazur. Lubię, gdy bohaterowie są dynamiczni, nieprzewidywalni – zwłaszcza, gdy w początkowych rozdziałach założyliśmy, że raczej nas już niczym nie zaskoczy. Dzięki temu, że nie ma chwili na nudę ani kartkowanie rozdziałów, wiedząc, że już dalej nie da się rady tego czytać.

Zupełnie obiektywnie patrząc myślę, że jednak ta część była nieco słabsza. Podczas, gdy tamta mnie zachwyciła i polecałam ja każdemu, to tą położyłam na półkę i nie skupiałam się już na niej tak bardzo. Tamta część ma nawet ładniejszą okładkę! (przyznać się, kto patrzy najpierw na okładki?!).

Chętnie sięgnę po resztę z serii autorki. Choć póki co nie ma ich na polskim rynku, to własne zaczęłam pilne poszukiwania na brytyjskim Amazonie licząc na łup szczęścia. Trzymajcie kciuki!

Wciąż nie mogę jej rozgryźć. Jest słodka, ale nie naiwna. Emanuje z niej niewinność, ale jednocześnie – jak mi się wydaje – bezgranicznie sobie ufa. Nie zasypuje mnie pytaniami.

Poprzednia część:

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Facebook
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×